O MNIE

JAK TO SIĘ
ZACZĘŁO
Być może znasz mnie jako fotografkę muzyków mieszkającą w Berlinie (teraz w Przesiece). Jak to się stało, że zaczęłam uczyć medytacji?
Zainteresowałam się medytacją, kiedy po wielu latach pracy nad sobą w różnych terapiach, wciąż zatrzymywałam się w tym samym miejscu. W tamtym okresie mojego życia gromadzenie wiedzy na temat własnych wzorców i traum traktowałam jako rozwój. Jednak żadna praca nad siłą woli, książki, czy wykłady na YouTubie nie potrafiły sprawić, żeby zmieniło się to, co w środku. A w środku buzowały nieucieleśnione emocje i układ nerwowy w trybie przetrwania: przewlekły lęk, ataki paniki, niskie poczucie własnej wartości i wykańczające, najczęściej toksyczne relacje.
Potrzebne było wiele lat, by ta twarda skorupa, pod którą się chowałam przed życiem, zaczęła się rozpuszczać. Na początku siedzenie w medytacji było dla mnie praktycznie niemożliwe. Praktykowanie wdzięczności i odpuszczania? Zapomnij.
Teraz już wiem dlaczego - i uczę tego innych.
NA BLOGU
MOJE
PODEJŚCIE
Centrum mojej pracy to Primordial Sound Meditation — wywodzący się z tradycji wedyjskiej rodzaj medytacji, który wykorzystuje osobistą mantrę, by prowadzić umysł do wewnątrz, poza myśli, ku głębokiej ciszy. W trakcie zajęć przybliżam podstawowe idee związane z medytacją, a także przyglądam się popularnym mitom i wyobrażeniom, które narosły wokół tej praktyki. Czerpię przy tym z mądrości starożytnych pism, aby pomóc Ci głębiej zrozumieć, czym naprawdę jest medytacja.
Idąc własną, niełatwą ścieżką samorozwoju, doświadczyłam, jak wiedza może przynieść poczucie oświecenia. Dziś wiem, że ten moment często jest, trudną do przyznania przed samym sobą, iluzją. Umysł i ciało potrzebują powtarzającego się doświadczenia, aby zmiana mogła się ucieleśnić i stać się trwała. Dlatego łączę praktyki somatyczne (oparte na teorii poliwagalnej) z jogą, qigongiem i medytacją, tworząc podejście, które obejmuje umysł, ciało i ducha. Ucząc, niezmiennie podkreślam wagę regularnej praktyki, dyscypliny i odpuszczania — fundamentów, które pozwalają prawdziwej zmianie zapuścić korzenie.
